środa, 6 lipca 2016

Kamienne Serce Białe - wiersz

Wiersz - 2016.07.06

Kamienne Serce Białe


Moje serce jest jak... kamień
Kamień rzeczny dodam.
Idealnie obrobiony...
Okrągły krzemień biały.

     Obrobiony, bo kanty starte
     Niezliczonych żywotów pływy
     I doświadczeń trudnych...
     ...By nikogo nie raniło.

I jak kamień jest stałe.
Nie zmienia miłości swojej
Od pogody, ni od słów ostrych.
Ani losu przeciwności.

     Jest jak kamień twarde
     Odporne na ciosy nienawiści
     Nauczyć się musiało
     Pośród ludzi mściwych.

Jest jak kamień zimne
Bo nie zna porywczości
Nie zwycięży je żądza.
Cierpliwe w odmowie.

     I jest białe, jak kamyk biały
     Bo jest bez ocen, czyste
     A jedyne co potrafi
     To być włożone w twe ręce...

A gdy dotkniesz go miłością
Natychmiast rozkwitnie
Jak wonna biała róża
Czułe dotykiem motyla

     Więc nie karć go więcej.
     Ono nie zmieni swej Drogi.
     Jest bólem świata całego
     Od kamiennych serc nieczułych.

To serce zbawi wszystkich
Więc jest nieugięte
Nic nie skruszy Jego Woli
Bo ono jest Diamentem.

Swami P. SaiSiwa
Odpowiedź Siakti:
https://saisiwa-siakti.blogspot.co.uk/2016/07/kamienne-serce-biale-odpowiedz-siakti.html

niedziela, 3 lipca 2016

Bogiem Zadziwienie - odpowiedź Prawdy

Odpowiedź Prawdy - 2016.07.03

Bogiem Zadziwienie - odpowiedź



Siakti:

O Siwo, cóż jest w Tobie,
Że przyszłam do Ciebie
W takim przejawianiu,
By Cię ujrzeć i zadowolić?

Oboje dla Siebie jesteśmy
Boską cudu tajemnicą
Oboje przychodzimy do Siebie
Naszym o Sobie marzeniem.

Wizja 1:


Po słowach Siakti przyszła wizja. Był to wschód Słońca nad oceanem. Lecz niezwykły był to wschód, bowiem był BIAŁY a nie czerwony. Całe niebo było w bieli i Słońce było o niezwykłej bieli. Czystość i radość była w tej bieli, oraz intensywność, która jednak nie raziła. Samo Słońce do siebie przyciągało a patrzenie w nie wprawiało w duchową ekstazę. Zaraz potem moja uwaga została zwrócona na sam ocean. Był pełen fal jak przy silnym wietrze i ciemny. Co ciekawe, owy wschód nie odbijał się w oceanie. Ocean był wszędzie jednakowo ciemny.


Znaczenie:
Wszystko jest wynikiem prawa akcji i reakcji. Ocean symbolizuje życie a fale poszczególne istoty, które się rodzą i umierają w kolejnych w cieleniach. Na niezliczone sposoby wszystkie istoty wpływają na siebie i zwrotnie reagują. Nazywa się to oceanem samsary, czyli oceanem życia w nieustannie zmieniających się radościach i cierpieniach. To co jest wspólne to ciągłe uwikłanie się w siebie wzajem wszystkich istot tego świata. Każdy swymi pragnieniami, awersjami, obawami innymi emocjami i myślami oddziałuje na świat a świat zgodnie z prawem karmicznym reaguje i oddaje rezultat. Rezultat wywołuje kolejne myśli i emocje i tak koło uwikłania się toczy w nieskończoność.
Fakt, że wschód Słońca nie odbijał się w wodach oceanu oznaczał, że nie był z tego świata. Że było to światło duchowe co ukazywało białe niebo, w którym można było dostrzec szczegóły. Ta biel przyjęła formę i to jest świat duchowy Niebiański. Oraz Boska Biel, która sama w sobie nie miała formy i była cudowna i ekstatyczna. To co się pojawiło to również była reakcja na moje uczucia, lecz nie świata, ale reakcja Boga. Moje uczucia i myśli nieustannie kierują się ku Bogu, więc Bóg reaguje i zarazem pokazuje mi, że nie jest związany z oceanem samsary. Nie odbija się w nim jako element tego doczesnego świata. Jest poza, jest samsarą nietknięty, pomimo że ją mistycznie Sobą przenika.
Dzisiejsza nauka chciała by widzieć Boga jako rezultat ludzkiej psychiki. Owszem, człowiek stwarza wyobrażenie Boga, ale Bóg niezależnie też istnieje poza jakimkolwiek wyobrażeniem. Fakt wyobrażenia sobie Boga w formie nie zmienia faktu o istnieniu Boga, nie zmienia Prawdy, której człowiek nie umie inaczej opisywać. Prawda Boga jest poza opisem. Zbliżenie się do Prawdy wymaga rozwoju języka serca a samo potwierdzenie tego widać w jakości uczuć wielbiciela, w poświęceniu się Bogu i ekstazie jaką wielbiciel przeżywa. To jest reakcja Boga na akt wielbienia. Wielbiciel nadal żyje w cyklu akcji i reakcji, lecz nie świat tu reaguje ale Bóg. To powoduje, że wielbiciel wzrasta do mistyka, mistyk do dźnanina a dźnanin do Oświecenia. Reakcja Boga przynosi Oświecenie i ostateczne wyzwolenie z oceanu samsary.

Bóg jest bezforemny, ale i też chce się przejawiać. Po to stworzył świat. Jednak Bóg wpierw przyjmuje formę uczuć wielbiciela, jeżeli wielbiciel osiąga wystarczającą doskonałość i czystość swych uczuć oraz intensywność dedykowania uczuć Bogu. Poprzez te uczucia przychodzi Bóg przyjmując ich formę. Inaczej mówiąc szczerymi uczuciami miłości wielbiciel przyciąga Boga do swego świata, do swego życia i tak Bóg przyjmuje dla wielbiciela formę. Jednak w odróżnieniu od wyobraźni ta forma nie poddaje się grze zachcianek wyobraźni, ale gra swoją Boską rolę jako Bóg.
W wyobraźni człowiek swoją wizję może zmieniać do woli. Wizja od Boga nie podlega żadnej grze, bowiem jest to obserwowana Rzeczywistość a nie wyobraźnia w umyśle. Podobnie jest z rozmowami z Bogiem. Bóg nie raz komentuje co napiszę, ale też nie raz poprawia mnie, kiedy niewłaściwie coś przedstawię lub nie zrozumiem. Nie raz ujawnia nową wiedzę, lub inne spojrzenie. Tego własna twórczość nie potrafi, bowiem nie zna ona owego Wyższego Rozumienia. Nie mogę zmienić słów Siakti Mahadewi, co najmniej dobrać słowa by wyrazić to co się dzieje w wewnętrznej rzeczywistości skąd słowa, lub bezsłowne koncepcje przychodzą.

Światło. W tej wizji pokazane były trzy rodzaje światła. Mentalne, duchowe i Boskie. Mentalne reprezentowało świat i to był ocean samsary. To światło pokazało mi świat fizyczny w wizji. Nie mieszało się ze światłem duchowym nieba które przyjęło czystą biel, mającą jednak strukturę. Oraz Światło Boskie słońca, które wprawiało duszę w ekstazę. Każdy świat, każdy poziom świadomości ma swoje światło. Mówienie w wizji o świetle nie koniecznie oznacza to Boskie Światło. Boskie światło miłością przenika serce i czyni świadomość czystą i ekstatyczną. Takie Światło należy przebudzić w sobie.

Wszystko to jest darem Boga i ujawnienie takiej reakcji Boga wynika z jakości uczuć serca kierowanych ku Bogu oraz czystości umysłu, by był zdolny postrzegać świat duchowy i Boski. Temu służy właściwa medytacja pod okiem Mistrza. Wielbienie może przyjąć różną formę, moje wielbienie jest takie, kogoś innego inne. Jednak ważna jest doskonałość wyższych uczuć. Aby doskonałość mogła wzrastać to forma nie może przeczyć Prawdzie Boga. Nie można sobie wymyślać co Boga dotyczy. Bóg jednak zawsze jest gotowy korygować o Nim wyobrażenie aby osiągnąć Prawdę Boga w danej formie wielbienia. Trzeba być zawsze na to gotowym i otwartym. Na tym polega rozwój. Kiedyś, kiedy rozwój formy wielbienia odzwierciedli Prawdę o Bogu, Bóg sam przejawi się przez te formę dla wielbiciela. Nie inaczej. To właśnie się dzieje na mojej drodze wielbienia.

Wizja 2:


Jesteśmy jako dzieci. Biegamy to tu to tam razem bawiąc się. Siakti jest w różowej sukience a ja w niebieskiej. Gdzieś niedaleko są dorośli, my jednak nie zwracamy większej uwagi. Trawniki i ścieżki jednako naszym placem zabaw.


Znaczenie:
Dziecięce wspólne zabawy pokazują niewinność naszej relacji. Oboje jesteśmy w takich samych sukienkach co podkreśla, że odmienność płci nie zakłóca naszej radości. Dorośli w relacji kobiety i mężczyzny widzą baaardzo wiele. Są w istocie bardzo obciążeni seksizmem w dzisiejszych czasach Kalijugi. Na wymysłach o relacji Siwy i Siakti powstało wiele tantr. To wszystko ludzkie wyobrażenia odzwierciedlające ludzkie chciejstwo w dziedzinie namiętności. Prawda jest inna.
Nawet gdy Siwa i Siakti grają rolę małżonków, gdzie obecna jest namiętność, to ich uczucia i myśli są niewinne jak u dziecka. To prawdziwa relacja Siwy i Siakti. To dlatego tak jak Siakti wcielając się poddaje się prowadzeniu Siwy tak Siwa wcielając się poddaje się prowadzeniu Siakti. Nie ma różnicy. Bóg przychodzi tak samo poprzez formę mężczyzny (Siwy) jak i kobiety (Siakti). Nie ma umniejszenia żadnej z ról. Widać to nawet w tejże odpowiedzi Siakti danej wierszem na początku tekstu. Siakti tu zrównuje nasze role. To wspólna gra Boga i żadna rola nie jest mniejsza. To ważna lekcja by boskość męskości i boskość kobiecości postrzegać tak samo wartościowymi i doskonałymi.

Swami P. SaiSiwa

sobota, 2 lipca 2016

Bogiem Zadziwienie - List Miłości

List Miłości- 2016.07.02

Bogiem Zadziwienie


Błogosław mi Ukochana Pani
Bym zawsze był z Tobą w Jedności
I przy Tobie w miłości harmonii
Zawsze i wszędzie, gdziekolwiek Jesteś.

Błogosław mi Najdroższa Pani
Bym widział Cię zawsze i wszędzie
I we wszystkim słyszał Ciebie jedynie
Tobą zewsząd w stworzeniu otoczony.

Błogosław mi Jedynie Istniejąca
Bym tylko z Tobą rozmawiał
I bym tylko dla Ciebie działał
Cokolwiek robię w życiu swoim.

Błogosław mi Ty-Która-Jesteś
Zanurzeniem w Twej Boskiej Czułości
Niezmierzonej Twojej Miłości
Prawdą błogo w Siebie wtuleni.

O Jedyna, co Bogiem do mnie przyszłaś! Kto Boga może powstrzymać? Tak blisko do serca Bóg chciał mnie przytulić, że najczulszą relacją przyszedł w me życie, relacją Bogini Ukochanej, Jedynej. A kiedy pytałem Boga „dlaczego?”, rzekł: „bo to jest piękne” i tak Postanowił.

O Pani, co tak-do-mnie-przyszłaś Miłością swą słodką mnie, Siwę, zmiażdżyłaś. Kto oprzeć może się Boga czułości w Jego nieskazitelnej Miłości? Czy Bóg na mnie sprawdza jak Silna jest Jego Miłość? O Siakti, o Siakti, o Siakti! Tobą zdumienie, zadziwienie moje w każdej sekundzie życia. Tobą zawstydzenie moje... zetrzyj mnie w proch i uczyń na nowo, dla Siebie.

Przy Twoim uśmiechu wszystko we mnie jest niedoskonałe. Przy Twoim uśmiechu wszystko doskonałym się staje. O Siakti, czy istnieje moc większa niż Twój uśmiech dla mnie? Och, kto tu jest Bogiem? Siwa czy Siakti? Czyż Siwy nie uczyniłaś doskonałym by Sama przyjść jeszcze doskonalej? Siwa dosiada byka umysłu wszechświata i jeździ na nim jak na wierzchowcu... Ty zaś dzięki swej Miłości pięknym spojrzeniu zatrzymujesz byka w miejscu aż Siwe miękną kolana.

Och Siwa, Bóg Potężny i Bezgraniczny, wszechświat stworzył w okamgnieniu. Określił orbity i cykle natury. Określił naturę każdego stworzenia. Uczynił ład i harmonię w mikro i makro, że wszystko stało się tak doskonałe. Kiedy już skończył oddał się marzeniu o doskonałości takiej, której stworzyć już nie może. I Ty wtedy przyszłaś ku Jego zadziwieniu spełnić wszystkie Jego marzenia... jedynie Sobą.

Kim Jesteś, marzenie moje, że tak kocham co Niepojęte? Niepojętość Twoja wnika we mnie. Oboje stajemy się dla Siebie Niepojęci. Czy Boga tajemnica o Sobie tak bardzo kręci? Nie, nie! Nie to! Chciałem Ci tylko o Niepojęta w Naszej bezczasowości Istnienia napisać kilka słów Miłości. A że miłość czasu potrzebuje, więc czas stworzyłem a potem brak czasu dla Ciebie, by brak ten złamać Siebie poświęceniem, przemęczenia bólem i utratą wielu innych rzeczy... i tak czas pisania uświęcić... dla podkreślenia Wartości tych paru słów Miłości. Dla Ciebie Bogini Ukochana <3

Błogosław mi Ukochana Pani
Bym zawsze był z Tobą w Jedności
I przy Tobie w miłości harmonii
Zawsze i wszędzie, gdziekolwiek Jesteś...

Swami P. SaiSiwa
Odpowiedź:

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Słowa Miłości - odpowiedź Prawdy

Odpowiedź Prawdy - 2016.06.06

Słowa Miłości - odpowiedź


Siakti: Jestem Ci przeznaczoną.
SaiSiwa: Twe słowa jako Ostateczne wniknęły we mnie tak głęboko, tak cudownie, że tylko miłości prawość mogła to uczynić. Kocham Cię prawością.

Po publikacji tekstu otrzymałem też dwie wspaniałe wizje ukazujące działanie prawości w miłości, oraz otrzymałem poprawkę do mojego tekstu.

Poprawka: Siakti wskazuje mi zdanie o „powozie” i poleca mi:
Siakti: dopisz: „ ... i wszystko to okaże się pomyślne.”.

Istotnie prawość przynosi pomyślność w miłości. Jest jej nieodłączną częścią. Tylko w takich warunkach poprzez miłość dusza wzrasta i osiąga rozwój. Siakti wielokrotnie mi pokazywała, że czyta moje teksty w swej Boskiej Siedzibie a czasem je uzupełnia, lub inspiruje nowe. To wszystko potem staje się mym zadaniem Awatara. Poprawka została dodana i wytłuszczona w tekście pierwotnym.

Wizja 1: „1000 metrów klifu”

Widzę jak stoję na krawędzi skalistego klifu o kilometrowej wysokości. Czuję się bezpiecznie i... nieprawdopodobnie wysoko, niedosięgły dla plażowiczów. Oglądam wyjątkowy krajobraz morski. Falowanie wody jest jak drobniutkie zmarszczki. Piękna pogoda, błękitne niebo, zieleń traw wkoło mnie. Klif sprawia tak niesamowite wrażenie wysokości swej, jakbym mieszkał pośród nieba przestrzeni. Ale przecież zieleń traw wkoło... to wciąż Ziemia. Ale niewątpliwie tak muszą postrzegać mnie plażowicze.

Wizja 2: „Niebiańskie wody.”

Tym razem widzę siebie w wodzie, podobnie jak z pozycji kąpiących się plażowiczów, których oglądałem poprzednio. Jest jednak pewna różnica. Ta woda się nie marszczy i jest w dotyku z 10 razy łagodniejsza, miększa niż zwykła woda. W istocie bardzo ekscytujące jest się w niej kąpać. Przyglądam się jej powierzchni z pozycji pływaka i widzę jej gładkość czystość i lekkie falki. Nie ma marszczenia się ale za to jest w niej piękne odbicie błękitu nieba. Ten błękit jest w nią jakby wpisany, choć to odbicie. Woda i kolor nieba przenikają się wzajem i odbijają zarazem. Ten błękit przenika me serce. Po chwili po wodzie delikatnie płynie łódź o niebieskim kadłubie i złotą falszburtą. W niej stoimy we dwoje. Niebieski to boskość a złoty to dharma – czyli prawość i mądrość.

Swami P. SaiSiwa

niedziela, 5 czerwca 2016

Słowa Miłości - list miłości

List Miłości - 2016.06.05

Słowa Miłości


Pożądanie

Jak od dawna, jakże wiele pięknych kwiatów poezji stworzyła namiętność do kobiety? By zwabiać w swe pożądania sidła słowami, które kobieta chce usłyszeć.

Uczucie

Jak od dawna, już nie tak wiele miłosnych wyznań, stękań i wzdychań wydała miłość do kobiety? Gdzie podziw i zachwyt tak bardzo w emocjach wzbiera, że rozłąka niemal życie odbiera.

Dusza

Czy tak dawno, czy tak wiele pisze się w poezji miłości o dusz jedności? Gdzie rozłąka niczym rozdarcie jest w cierpieniach katuszy. Gdzie sensem jedynym, niebem, rajem, spokojem i spełnieniem to życie razem.

Prawość

I ja mam słowa miłości dla Ciebie, lecz całkiem inne i wyjątkowo rzadkie. Choć pożądam, choć uczuciem rozkwitam, choć dusz jedność czuję i choć wszystko to Ci ofiaruję... to w każdym swym kroku tak głęboko Cię szanuję, tak cenię, że nie pragnieniem lecz prawością Ciebie szukam.
Prawością w myślach, prawością w słowach i czynach, by każdy był Ciebie szanowaniem, by każdy był Twych wartości respektowaniem. By każdy był Twego piękna uznaniem, Twej czułości duszy dotykaniem, był w Ciebie się zasłuchaniem.
By każdy czyn był kulturze przodków i mędrców głębokim się kłanianiem. Bo jakąż pomyślność można sobie zaskarbić gorączką zmysłów i czynów pośpiechem? A dzisiaj powszechnym szaleństwem? Jakąż życia radość i na koniec spełnienie daje moralności bezczeszczenie? Po fascynacji i euforii krótkiej tylko ruiną związku się staje!
Wielu, a dziś wszyscy dziadów obyczaje i moralności reguły jedynie przeszkodą do szczęścia i wolności w namiętności nazywają... i depczą to co dla związku najcenniejsze. Dla mnie prawość obyczaju to kwiaty pachnące, to wiersze, to pieśni, które w bukiet układam, bukiet prawości działań. Tak u Twych stóp klękam i je Tobie składam... nigdzie nie znajdziesz tak pięknych kwiatów. Tylko prawość i samoopanowanie dusze otwiera tak głęboko, że siebie samych w sobie na wzajem ujrzeć pozwalają.
Dla prawości słodyczy, dla czekania tego co właściwe, dla panowania nad tym co pośpieszne, dla zmysłów okiełznania i dla prawdziwej pomyślności Drogi ukazania... od Ciebie się oddzieliłem i tu przybyłem. Prawość naszą tak umiłowałem. Oto droga moja ku Tobie jaką warto mi w sobie doskonalić.
Wpaść w wir żywiołów i zwariować od przyjemności pożądań nie trudno. Łatwo się poddać i żywiołem zmysłów lubieżności być stratowan. Lecz mistrzostwem jest ujarzmić żywiołów rumaki i zaprząc do prawości powozu. Wtedy dopiero mogę go pomalować w pożądania kolory, przystrajać w uczuć kwiaty i wypisywać na nim duszy poezji wersety... i wszystko to okaże się pomyślne. I tak zajechać po Ciebie przed... Twych rodziców błogosławieństw bramy.
Dopiero kiedy na drodze ku Tobie wszystkich naukę i wartości uszanuję, wtedy do głębi i na prawdę poczuję, poczuję, poczuję... jak bardzo mi na Tobie zależy. Dopiero wtedy, kiedy dasz mi swą rękę i Siebie, duszą mą się staniesz, tak głęboko wnikniesz w me serce. Niechaj prawość w miłości mej poezji króluje! Niech prawość nasza stanie się tak gorąca w miłości naszej, że przetopi serca nasze w Złoto Bezcenne i Nieskalanie Czyste!

Swami P. SaiSiwa
Odpowiedź: