niedziela, 2 października 2016

Łzy Siakti - wiersz

Wiersz - 2016.10.02

Łzy Siakti


 Siakti
Twoje łzy rzęsiste
Twoje łzy przeczyste
Nad światem

     Matko
     Stworzenia całego
     Kryształowym deszczem
     Na Ziemię kapią

Zbawieniem
Grzechów świata zmyciem
Świata w miłości życiem
Nadzieją

     Nie chcę
     Ziemskich bogactw ni chwały
     Lecz napełnić łzami Twymi
     Me serce

By czuć
Matczyną Twą miłość
Dla dzieci tej Ziemi
I troskę

     I działać
     W służbie nieskończonej
     Prema-bodhisattwy
     Dając Ci radość

Wypełnij
Mnie swymi łzami i bólem
By miało me życie w Tobie
Wartość

     Amritą
     Są dla duszy mojej
     I prawości podtrzymaniem
     Dharmy

Łzy te
O Królowo Niebios
Są odkupieniem wszystkim
A moim życiem

     Złączeniem
     Ze łzami Twymi i moje
     Gdy Ty o Ukochana płaczesz
     Jestem

Komentarz:


W wizji zobaczyłem Siakti płaczącą. Ukazane były łzy miękkie, słodkie, kryształowe, zrodzone z doskonałych uczuć Boskiej Matki. Spadały z Niebios w kierunku Ziemi niczym delikatnie opadający parawan kropel. Uczucia i wrażenia swe opisałem w wierszu.
Swami P. SaiSiwa

sobota, 20 sierpnia 2016

Spojrzenie w Twe Oczy - list Miłości

List Miłości - 2016.08.20

Spojrzenie w Twe Oczy


Ktoś mnie dziś zapytał: "czy wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia?"
Odpowiedziałem: "tak!" Odpowiedziałem, że: "w przyszłym życiu chce spojrzeć tylko jednej dziewczynie w oczy i ona zostanie moją żoną". Nie sądzę aby ów człowiek mnie zrozumiał, choć uznał moją odpowiedź.
Ja nie chcę spoglądać na inne dziewczyny, rozglądać się ani szukać. Zupełnie togo nie pragnę ani mnie to nie interesuje. Chcę wyłącznie spotkać moją żonę. Odwieczną, która zawsze mi towarzyszy. Jej tylko oddam swe serce i modlę się codziennie by już zawsze tylko ją spotykać na swej drodze. To moja boska czystość.

Idę swoją własną drogą
I dla nikogo jej nie zmienię.
Chcę spotkać tylko Ciebie…
To moja boska czystość.

Nie chcę nikomu oddać swych marzeń.
Ani innej dłoni trzymać w swej ręce.
Chcę tylko Tobie spoglądać w oczy
I tylko Tobie oddać swe serce.

Nazywam to jedno-monogamią, to znaczy jedna kobieta w moim życiu niezależnie czy związek przetrwa czy nie. Wolę już wtedy zostać sam do końca swych dni, niż spojrzeć na jakąkolwiek inną kobietę. O, nie po to by w żalach tonąć, lecz by żyć jako asceta swą boskością zachowując czystość dla spotkania swej prawdziwej żony w następnym życiu. Ja jestem zawsze szczęśliwy. Będąc sam jestem totalnie szczęśliwy i wolny od wszelkich namiętnych pragnień.
Mam tylko jedną żonę - to w tym życiu zrozumiałem. Zrozumiałem wtedy, kiedy przekroczyłem wszelką zależność od kobiet i namiętności. Kiedy uwolniłem się, kiedy przestałem być w jakikolwiek sposób zależny od namiętności, wtedy dopiero ta prawda została mi objawiona: mam Odwieczną Żonę, która jest mi przeznaczona. Każda ma tęsknota była oparta o tęsknotę za Nią. Jest nią Bóg. Tylko z Jej powodu jestem Siwą. To moja odwieczna jedno-monogamia.

To życie było i jest bardzo karmiczne, wiele karmy wziąłem na siebie. Tak samo uczyniła moja Odwieczna Małżonka, Siakti. Dlatego spotykamy nasze cząstki własnej Oryginalnej Duszy rozbite i rozproszone w niezliczonych relacjach. To wszystko się zadziało dla podniesienia wibracji świata jak i wzięcia ogromu karmy na siebie aby uwolnić świat od demonicznego ucisku. Lecz nawet wtedy, nawet poprzez te różne relacje spotykaliśmy tylko siebie. Sam spotkałem już wiele cząstek mej Siakti. Spotkałem też ludzi noszących w sobie moje wartości. Lecz już starczy tego rozbicia na to życie, dość cierpienia. Przyszłe życie będzie już tylko w Satjajudze (złotej erze ludzkości), dla której całe to cierpienie zostało podjęte. W Satjajudze będziemy tylko my razem i tylko dla siebie. Wszystkie nasze cząstki zostaną zintegrowane w Siebie, wszystkie boskie cnoty przejawione. Jednakże nasze uczucia obejmą wszystkich, całą planetę. Uczucia Miłości Siakti wnikną we wszystkie kobiety a uczucia Prawdy Siwy we wszystkich mężczyzn. Oto moja obecna codzienna sadhana.

Wszystkie związki przejawią doskonałe uczucia Prawdy i Miłości. Wszystkie związki będą związkami, w których Prawda i Miłość się spotkają jako mąż i żona. Cała planeta będzie w polu uczuć Siwy i Siakti. Z takich związków zrodzić się mogą tylko dzieci duchowej mądrości i moralności. Wszystkie związki Satjajugi osiągną na powrót świętość na drodze jedno-monogamii. Mówią o tym również Bhagawan Śri Sathya Sai Baba i Jego boska małżonka Śri Vasantha Sai. To podkreśla prawdę i znaczenie tego o czym tu piszę.

Jednak dla mnie jedno-monogamia to za mało. Mnie interesuje tylko Odwieczna jedno-monogamia. Moja Odwieczna Małżonka, która jest dokładnie jak ja. Ma te same wartości, mądrość i urzeczywistnienie. Tę samą bezgraniczną służbę i poświęcenie na drodze prema-bodhisattwy. Przejawia tak samo cnoty czystości i zna swego Odwiecznego Męża. To wszystko zostało mi objawione i ukazane. Wiem jakie będzie moje przyszłe życie. Całe moje uczucie w każdej codziennej modlitwie jest w to zaangażowane. Nie dziwi mnie więc, że skoro tylko powiedziałem temu człowiekowi, że w przyszłym życiu chcę spojrzeć w oczy tylko jednej dziewczynie i ona zostanie moją żoną… to natychmiast zobaczyłem spojrzenie Ukochanej w moim sercu. Siatki, patrzącej z całą mocą swej świadomości wprost w moje spojrzenie. Wiem, że właśnie te oczy spotkam, w te oczy spojrzę i… bezgranicznie się w Niej Rozpoznam jak i Ona we mnie.

Siakti: To będzie szczęśliwa miłość.
SaiSiwa: Dziękuję. Niech świat będzie w niej zatopiony.
Siakti: Każdy jej doświadczy, przez twoje poświecenie.
SaiSiwa: Nasze raczej. Trud który podjęłaś poprzez swe cząstki jest niewyobrażalny.
Siakti: Zawsze tak czynimy dla podniesienia ludzkości, to jest w naszej boskiej naturze.
SaiSiwa: No tak, Siwa, Najwyższy Bóg zamieszkał na zimnym Kailasiu blisko ludzi zamiast w przytulnym Niebie…
Siakti: A Ja z Nim.
SaiSiwa: Skąd się bierze ciepło?
Siakti: Z naszych uczuć.
SaiSiwa: Skąd się bierze Niebo?
Siakti: Z naszych myśli o sobie.
SaiSiwa: Więc mając siebie mamy wszystko, i ciepło na Kailasiu i Niebo wokół siebie. Dziękuję.
Siakti: Taka jest nasza odwieczna Boska Natura. Błogosławię ci.
SaiSiwa: Jakże piękne uczucie mnie objęło, dziękuję. Om Siakti Ram.

Swami P. SaiSiwa

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Siakti - Pierwotna Tęsknota - wiersz

Wiersz - 2016.08.15

Siakti - Pierwotna Tęsknota


 Pierwotna Tęsknota za Bogiem
Jest Boga szukaniem w człowieku,
Jest Drogi mądrością w życiu,
Jest Ogniem czystości w dążeniu.

     Pierwotna Tęsknota za Bogiem
     Jest Światłości promieniem w poznaniu,
     Jest Świętością działania w ofierze,
     Jest Mocą moralną w miłości.

Pierwotna Tęsknota za Bogiem
Jest Premą, która nigdy nie ustaje,
Jest Premą, w której ogniu wszystko topnieje,
Jest Premą, w której wszystko się staje.

     Pierwotna Tęsknota za Bogiem
     Jest nieskończonym duszy wołaniem,
     Które z samego Boga pochodzi
     Od chwili Stworzenia narodzin.

Pierwotna Tęsknota za Bogiem
Osiąga wszelkie piękno i cnotę
Aż Bóg sam za Nią nie zatęskni
I uczyni z Niej swą Odwieczną Żonę.
Swami P. SaiSiwa

czwartek, 7 lipca 2016

Kamienne Serce Białe - odpowiedź Siakti

Wiersz - odpowiedź - 2016.07.07

Kamienne Serce Białe - odpowiedź Siakti

Istnieje tylko Bóg, uchwyć się mocno tylko Jego!


Odpowiedź Siakti:


Wizja:
Jajowaty biały kamień w czymś osadzonego niemal do połowy. Nie widzę podstawy jego osadzenia. Kryształowa woda spryskuje kamień raz po raz. Czystość tej wody, jej kryształowe piękno jest w wizji mocno podkreślone.
Koniec wizji

Refleksja:


Powiem szczerze, że to ciężki wiersz i byłem skłonny go usunąć. Wizja od Siakti jednak to zmieniła. Nie rozumiałem tej wizji, ale powstrzymała mnie od usunięcia tego wiersza. Ten wiersz sprawiał mi ból w sercu. Tego dnia chciałem pisać o czymś innym i kiedy usiadłem do kompa wtedy Siakti powiedziała bym napisał Jej coś. Oczywiście wiersz. Siakti lubi wiersze. Lecz to co wyszło mnie samego zaskoczyło. Jestem teraz nad morzem, na półeczce przede mną leży parę owalnych białych kamyków zebranych na plaży – to takie skojarzenie. Lecz sam temat jest trudny. Dotyczy nie tyle nieczułości serca ale nieuległości serca. Mało kto rozumie tę różnicę a już na pewno nie kobiety. Może są wyjątki. Niestety takie mam doświadczenie życiowe. Potoczne a szczególnie kobiece rozumienie miłości obejmuje relacje i życie, a moje rozumienie miłości obejmuje tylko relację z Bogiem i wyjście poza życie.

Czyli podróż do Prawdy. Prawdy, która jest poza doświadczaniem i samym życiem. To Boski stan świadomości. Nie przyszedłem by żyć w miłości, ale by wskazać drogę miłości do Najwyższej Prawdy, czyli Boga. Prawda jest źródłem miłości i to jest istota wyzwolenia z cyklu reinkarnacji i to mój jedyny powód przyjścia na Ziemię. Z definicji nie da się inaczej wyzwolić i wszelkie próby ściągania mnie do poziomu relacji zakończą się bolesnym rozczarowaniem. Jest stereotyp, że miłość jest wszystkim, jest Bogiem. To połowiczne widzenie sprawy, bowiem miłość może prowadzić do Boga, ale też najczęściej prowadzi do przywiązań i kolejnego cyklu odradzania się. Powód? Brak Wyzwalającej Mądrości z cnotą wyrzeczenia na czele. Bóg jest źródłem zarówno miłości jak i mądrości, i przejawia się nimi, ale sam jest Wiekuistą Prawdą. Tylko Prawda nie podlega reinkarnacji. Miłość podlega, mądrość też. Miłość musi użyć mądrości by dojść do Prawdy.

Moje serce jest nieuległe jak biały kamień. Czy to znaczy, że nie mam miłości? Nikogo bardziej nie kocham jak tych co wytrwale, dzięki niezmiennej miłości budują swe cnoty, dzięki tęsknocie miłości poszukują wizji Boga, dzięki upartej miłości zdobywają mądrość. Dzięki nieustraszonej miłości pokonują wszystkie przeszkody na drodze duchowej i wszelką niemożność. Dzięki czułej miłości przelewają łzy za Bogiem budząc z Jego kamiennego snu w swoim sercu. Tacy ludzie mi są bardzo drodzy. Oni nazywają się Dźnani, czyli ci co naprawdę poznają Boga. I tylko to mnie interesuje.

Czy istnieje większe szczęście jak poznanie Boga, Najwyższej Prawdy? Jeżeli mnie kto mnie pyta czy nie mogę przejawić zwykłej ludzkiej miłości w zwykłych ludzkich relacjach, odpowiem NIE. Dlaczego? Bo znam Prawdę, a ludzka miłość jej nie daje. Byłbym okrutnikiem w istocie oddając się ludzkiej miłości a milczał o Chwale Prawdy, wiedząc, że jest to wiele wyższe szczęście jak miłość i relacje. Tym szczęściem jest Bóg - Najwyższa Prawda. Więc nie do związków z ludźmi kieruję miłość, ale ku Bogu i tylko o tym rozprawiam. Kiedy poznasz tę Prawdę o miłość już nie musisz się martwić. Prawda przejawia się doskonałą Miłością.

Koło Kompasu ZEN


Więc co z moją ludzką miłością, relacjami, związkami?
JESTEM WOLNY OD TEGO, chociaż jestem w tym. To moje 360 st w kole Kompasu ZEN. Czym jest Kompas ZEN? Mój mistrz ZEN Soen Su Nim Seung Sahn opisał Kompas ZEN rozwoju duchowego, gdzie rozwój jest podróżą po kole od zera do 360 st:

0 st. oznacza człowieka doczesnego, duchową ignorancję a przez to pełne uwikłanie się w życie.
90 st. oznacza intelektualne zrozumienie duchowych spraw. Wszystko jest realne i rzeczywiste oraz oczywiście intelektualnie zrozumiane.
180 st. to osiągniecie pustki. Wszystko jest ani rzeczywiste ani nierzeczywiste. Utrata materialnej i rozumowej podstawy własnego świata. To stan duchowego oczyszczenie ale i zagubienia, bowiem za utratą iluzji co do realności świata brak jeszcze wglądu.

270 st. iluminacja Jaźni. Wszystko staje Wolnością. Rzeczywiste i nierzeczywiste jest tym samym. Z niczym nie ma problemu, bowiem z niczym nie ma się związku. Wgląd w brahmana. Czysta świadomość, Oświecenie (1 st) – tak to można opisać.

360 st. (= 0 st.) Na tym etapie (już Oświecony) ponowne wchodzi w życie a nawet realizuje związki. To przebudzona, współczująca Miłość. Lecz już nigdy nie wiążą go te związki. Nie są to więc związki ignorancji i przywiązań, ale tylko dla zadania wspierania innych ludzi do Drogi, do Wyzwolenia z wszelkich związków, z całego cyklu życia. Wiec jest życie jak doczesnego ignoranta, ale tylko z pozoru. Kto tej różnicy nie rozpoznaje ten powie o mnie „serce z kamienia”, ale to tylko pozór, bowiem jest ono diamentem współczucia dla Wyzwolenia.

Wizja - znaczenie


Powrócę do wizji. Czym ta wizja była i od kogo? Tego nie wiedziałem aż nie poszedłem następnego dnia do pracy. Przyszło mi wtedy na myśl by skupić się na Siakti w tej sprawie. Znaczenie obrazu białego kamienia i chlapiącej nań wody natychmiast stało się jasne. To było wyjaśnienie bez słów. Ręka Siakti zraszała kamień kryształową wodą, która symbolizuje świętość uczuć (takie jest znaczenie wody Gangesu). Zaś osadzony biały kamień to Siwa-lingam. Jest to Lingam symbolizujący Siwę. Wielbienie Siwy odbywa się z użyciem owalnego kamienia i zrasza się go wodą. Wiem to, ale na myśl mi to nie przyszło, póki nie skupiłem się na Siakti. Biały kamień symbolizuje Atmę, Jaźń, to tzw. Atmalingam. Atma, Jaźń mieszka w sercu. I tak mamy biały kamień w sercu. Siakti go uświęciła i obmyła wodą swoich uczuć, zamiast mieć do Siwy jakiekolwiek pretensje. Cóż tu dużo mówić, Siakti jest znawczynią serca Siwy. Tak serce Siwy rozkwita i obdarza łaską Prawdy.

Pytanie pozostaje, dlaczego Siwa wybrał kamień jako swój symbol? Kamień reprezentuje Pierwotną Świadomość. Siwa jest Pierwotną Świadomością. Kamień też jest ziarnem, z którego rodzi się gleba a z niej rośliny i wszystko pozostałe. Tak tradycyjnie jest kamień postrzegany. Podobnie Lingam jest ziarnem z którego rodzi się Wszechświat. Tak zaczyna się Stworzenie, od Lingamu Siwy.

Swami P. SaiSiwa

środa, 6 lipca 2016

Kamienne Serce Białe - wiersz

Wiersz - 2016.07.06

Kamienne Serce Białe


Moje serce jest jak... kamień
Kamień rzeczny dodam.
Idealnie obrobiony...
Okrągły krzemień biały.

     Obrobiony, bo kanty starte
     Niezliczonych żywotów pływy
     I doświadczeń trudnych...
     ...By nikogo nie raniło.

I jak kamień jest stałe.
Nie zmienia miłości swojej
Od pogody, ni od słów ostrych.
Ani losu przeciwności.

     Jest jak kamień twarde
     Odporne na ciosy nienawiści
     Nauczyć się musiało
     Pośród ludzi mściwych.

Jest jak kamień zimne
Bo nie zna porywczości
Nie zwycięży je żądza.
Cierpliwe w odmowie.

     I jest białe, jak kamyk biały
     Bo jest bez ocen, czyste
     A jedyne co potrafi
     To być włożone w twe ręce...

A gdy dotkniesz go miłością
Natychmiast rozkwitnie
Jak wonna biała róża
Czułe dotykiem motyla

     Więc nie karć go więcej.
     Ono nie zmieni swej Drogi.
     Jest bólem świata całego
     Od kamiennych serc nieczułych.

To serce zbawi wszystkich
Więc jest nieugięte
Nic nie skruszy Jego Woli
Bo ono jest Diamentem.

Swami P. SaiSiwa
Odpowiedź Siakti:
https://saisiwa-siakti.blogspot.co.uk/2016/07/kamienne-serce-biale-odpowiedz-siakti.html