piątek, 30 czerwca 2017

Kiedy Kochasz Boga - rozmowa z Bogiem

Rozmowa z Bogiem - 2017.06.30

Kiedy Kochasz Boga...



Mówienie o Bogu ma sens tylko kiedy kochasz Boga. Rozważanie Boga bez miłości, to jak być matematykiem bez logicznego myślenia, albo malarzem bez wzroku, czy muzykiem bez słuchu. To zupełne nieporozumienie. Filozofy i naucy mówią, że Boga nie ma. Hehe, zgodzę się, że faktycznie takiego jak sobie Go wyobrażają nie ma. Tyle ich, nie więcej.

Inni jodzy mówią: Trzecie oko otwórz a zobaczysz co jest a nie. Hę, tak, trzecie oko cenna rzecz, jak inteligencja w nauce, wzrok w malarstwie, czy słuch w muzyce. Ale czy wystarczy? Kto stworzył „trzecie oko”, albo kundalinii? Oko serca, to oko otworzyć trzeba! Wtedy wszystko inne będzie łatwe. To umożliwia tylko miłość żarliwie szukająca Boga. Prema.

Czym jest oko serca? To Trzecie oko Boga otwarte w sercu człowieka. Najpierw jednak trzeba Boga zaprosić do serca. Potem jakością cnót i oddania przesyconego bezinteresowną miłością sprawić by Bóg tam nie „spał” ale chciał widzieć nasze życie dedykowane ze wszystkich sił duszy dla Niego/Niej. Ta Boska chęć widzenia nas to Jego otwarcie trzeciego oka w naszym sercu.

Boskie trzecie oko widzi najlepiej. To ogień prawdziwej błogości i sens życia duszy. W takim ogniu się spalać to Czystość dla samego pojęcia czystości, to Miłość dla samego pojęcia miłości. Kiedy Bóg patrzy w ciebie, kiedy Bóg patrzy tobą... Jak mam to wyjaśnić??? NIEMOŻLIWE!!! Szczęście, błogość, uzdrowienie, uwolnienie, napełnienie, najwyższe zrozumienie, szukania zakończenie, miłość, miłość, miłość, rasalila - codzienny słodki taniec dla Boga... Lecz bez doświadczania tego stanu to tylko hasła, hasełka.

SaiSiwa: Powiedziałaś mi dziś, że jesteś moją doskonałą żoną. Co to znaczy?

Siakti: Jestem wszystkim tym co sercem umiłowałeś.

SaiSiwa: Nie wiem co to znaczy, ale sprawia mi to wielką radość. Poruszasz we mnie coś tak zamierzchłego we mnie, by nie powiedzieć odwiecznego. Tęsknotę nie do wyrażenia. Tę, co stanowi o sensie wszystkich mych poszukiwań żywotów... Jakby wszystko się teraz skupiało na tej chwili, w której mówisz do mnie.

Siakti: Tak należy odbierać słowa Boga, jak najgłębsze poruszenie duszy. Dlatego Jestem dla Ciebie. Wtedy cała Moja miłość płynie do ciebie i rozmowa staje się możliwa.

SaiSiwa: I jest to najpiękniejsza miłość. Co ona ma wspólnego ze światem? Może tylko tyle, że od tej doczesności świata wyzwala i wynosi POZA, ku Tobie. Tu wszystko jest postawione na głowie, nawet tzw. miłość.

Siakti: Jesteście odbiciem w pofalowanej Wodzie Stworzenia, dlatego wszystko jest odwrócone. Ja cię wyciągam z niej i sadzam przy sobie... bo taką mam Wolę.

SaiSiwa: Nie sądzę byśmy rozumieli nawet czym jest Wola Boga, porównując ją do własnej „woli”, które jest raczej woleniem tego lub tamtego... heh.

Siakti: Miłość.

SaiSiwa: Wybacz, słowo wytrych. Co to jest Boga miłość?

Siakti: Dlaczego ty Mnie kochasz?

SaiSiwa: Ty daj odpowiedź.

Siakti: Miłość wielbiciela i Boga jest tym samym. Jest to widzenie Siebie w drugim. Ja patrząc w ciebie widzę wszystko co cenię, czyli działającą Mnie w tobie (jak rozpoznanie, odbicie). Jak przejawiasz Me cnoty, to Ja nie mogę się oprzeć by nie działać przez ciebie. Wtedy kogo naprawdę widzę? Siebie w twej formie. Ty to Ja jestem, więc dlatego mówię „jestem cała dla ciebie”. A teraz ty. Czy nie jesteś cały dla mnie? Cnota odbija cnotę. Cnota wielbiciela przeszywa Boga dreszczem rozkoszy, bo Bóg tym jest, tyle że bezforemne. Tyś jest dla Mnie, Ja jestem dla ciebie. Nie da się inaczej odpowiedzieć w Boskiej Rzeczywistości Prawdy. Tak powstaje realne doświadczenie boskiej miłości. Ja w tobie, ty we Mnie. Jesteśmy tylko dla Siebie odwiecznie.

SaiSiwa: „Jesteśmy tylko dla Siebie odwiecznie”. Tak mogą powiedzieć tylko totalnie zakochani - tu w dziedzinie ziemskich znaczeń. Czyli doskonała żona. Pokazałaś to! Wiem co czuję, kiedy np. czytam Twoje boskie imiona, lub rozważam je, które przecież reprezentują Twoje cnoty. Cnoty, które w głębi serca tak cenię za doświadczeniem niezliczonych żywotów. Przeszywa mnie wtedy głęboki dreszcz zachwytu. Ale żeby tak samo Boga przeszywał dreszcz na cnoty wielbiciela? Cudowna odpowiedź, niezwykle inspirująca. Ta odpowiedź dała mi wiele radości i też wiele entuzjazmu by żyć jak najpiękniej dla Boga w każdym aspekcie, bo teraz wiedzę jak  bardzo Bóg cieszy się wielbicielem. Dziękuję. Sprawianie Bogu radości to moja Dharma i moja Moksza.

Swami P. SaiSiwa

Odpowiedź:
https://saisiwa-siakti.blogspot.co.uk/2017/07/kiedy-kochasz-boga-odpowiedz.html

piątek, 16 czerwca 2017

Szukam Życia w Promieniach Twej Łaski - list Miłości

List Miłości - 2017.06.16

Szukam Życia w Promieniach Twej Łaski


O Ukochana, Pani życia mego.

Im bardziej życie doczesne gąszczem spraw pospolitych owija mnie w swe sidła iluzji, im bardziej skierowuje mnie ku światu a nie ku Bogu tym bardziej płacze me serce a wraz z nim umysł. Tak, w takiej kolejności, bo umysł mój osiągnął tę potęgę mądrości by stać się małym dziecięciem. By wyrzec się swej pychy do określania wszystkiego a być jak niemal osesek co z ufnością na serce spogląda. Serce i umysł są jak siostra i młodszy braciszek. Siostra wie jak młodszym bratem się opiekować a razem biegną z radością gdy woła mama...

Tak mój umysł pyta serca poddając mu się w pełni swej dziecięcej ufności: „gdzie jest Bóg”. Serce wie jak umysł nakierować i bierze go za rączkę i prowadzi ku Bogu samo pragnąc tego dla siebie. Idą więc razem podskakując, tańcząc i radośnie Bogu śpiewając:

Szukam Życia w promieniach Twej Łaski
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski

Szukam Życia w promieniach Twej Łaski
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski

Szukam Życia w promieniach Twej Łaski
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski

….
….
….
….

I płaczą z Miłości tak wzbudzonej do wszelkiego istnienia Matki.
Płyną radośnie rzeką uczuć do Boga, swej Stwórczyni.
A rzeki strumień staje się tak silny, że demony już nie są w stanie
nurtu zakłamać ani przeinaczyć. Uciekają w popłochu.

A powóź uczuć tak rozległa, że świat zniknął pod wodami aż po horyzont...
Rzeka, powódź Miłości, stała się już krajobrazem sama dla siebie...
Tu jest tylko cudowna Miłość! Tu Tylko słuchanie, patrzenie, mówienie Miłością
O Umiłowana serca mego, szukam Życia w promieniach Twej Łaski...

Szukam Życia w promieniach Twej Łaski jak oddechu życiodajnego.
Ta piosenka jest już pokarmem moim aż mnie Sobą do syta nie nakarmisz.
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski....

Swami P. SaiSiwa

niedziela, 21 maja 2017

Stworzenie Boga - rozmowa z Bogiem

Rozmowy z Bogiem - 2017.05.21

Stworzenie Boga - rozmowa


SaiSiwa: Dlaczego Cię kocham?

Siakti: Bo jesteś Mój.

SaiSiwa: Ha! Ale dlaczego jestem Twój? Jak to się stało?

Siakti: Chciałam cię ukochać, więc wyszliśmy z Siebie i staliśmy się Dwoma.

SaiSiwa: Stąd tak wielkie poczucie bliskości od pierwszego naszego poznania. Ale co z innymi duszami? Czy też grają taką grę?

Siakti: Każda dusza jest Moja i kocha cię.

SaiSiwa: Nie rozumiem... Jesteś Wszystkim boś Bogiem. Jak rozumiem każda dusza ma swoją drogę do Boga. Dlaczego stawiasz je wszystkie względem mnie?

Siakti: Bo tylko Ja istnieję i cię kocham.

SaiSiwa: Wywracasz moje rozumienie do góry nogami. Teraz wszystkie tzw. „inne dusze” stają mi się bardzo osobiste. Ich drogi i losy bardzo osobiste. Bo to Ty kochająca mnie...

Siakti: Czyż to nie jest twoja Droga?

SaiSiwa: Masz rację, to moja droga wyzwolenia wszystkich czujących istot. Droga Premabodhisattwy. Nieźle mnie podeszłaś.

Siakti: Wszystko się wiąże. Stworzyłam Boga.

SaiSiwa: To niezwykłe i faktycznie się wiąże. Połączyłaś dwa kierunki uczuć we mnie w jedno. Uczuć bodhisattwy dla świata i Premy dla Ciebie. Teraz działanie bodhisattwy dla dobra duchowego innych dusz jest mi tak cenne jak miłowanie Ciebie. Cudowne. „Premabodhisattwa” to nie dwa strumienie uczuć a jeden <3

SaiSiwa: Ale dlaczego mówisz, że stworzyłaś Boga?

Siakti: Kogóż innego mogłabym kochać?

SaiSiwa: Przy tak postawionej sprawie mój umysł się poddaje. Niech me serce więc będzie bezkresne i nieograniczone. Twa miłość je rozszerza poza wszelkie granice. Teraz to mi łzy płyną. Jesteś najdoskonalszym uczuciem tego serca...

Om Siakti Ram, nie jestem w stanie dalej pisać uniesiony słowami Siakti. Siakti sięgnęła najdalszej głębi mej duszy... Muszę się uspokoić... zanurzyć w świetlistą kontemplacją tych słów... i uspokoić. Tak to wyglądają rozmowy z Bogiem. Na kilka dni dzisiejsza rozmowa stanie się mą radością, kontemplacją i rozważaniem, siebie odkrywaniem. Taki jest Bóg, jest esencją duszy, jej rdzeniem.
Swami P. SaiSiwa

sobota, 13 maja 2017

Siakti we mnie – list miłości

List Miłości - 2017.05.13

Siakti we mnie


„Wróciłem z pracy i ugotowałam obiad”

Drobne, sprzed paru dni zdarzenie a jednak Wielkie Znaczenie. Dlatego temu zdarzeniu, jednemu zdaniu, nadaję rangę „listu miłości” i tak dedykuję Bogini, Ukochanej.

Najpierw kontekst. Ania wyjechała do Polski na dość długo. Cały miesiąc. Wiele spraw do załatwienia. Ja mam z tym taki problem, że dużo godzin obecnie pracuję. Kiedy jestem codziennie późno w domu trudno mi samemu zadbać o dobre odżywianie, gotowanie pranie, porządki, zakupy... Wszystko idzie pod prąd, bo nie mam wyrobionych właściwych nawyków. Bałagan zaczyna opanowywać moje terytorium życia coraz zuchwalej. Dlatego po kilku dniach wszystko mi się rozpada a ja żywię się już niemal tylko grzankami i musli by jakoś dotrwać do przyjazdu żony. Nie cierpię tego, brr.

Jest to nie pierwszy raz kiedy żona wyjeżdża i zawsze jest tak samo. Jednak tym razem pomodliłem się do Siakti o nietypową łaskę. Skoro jest moją Boską Żoną, dlaczego by nie pomogła mi... po przeze mnie. Poprosiłem by Ona gotowała i utrzymywała porządek. Tak pomodliłem się na początku wyjazdu i o tym zapomniałam. Kiedy Ania zadzwoniła któregoś razu i zapytała jak sobie radzę, pocieszając mnie bym się nie przejmował, jeśli już tonę pod stertą bałaganu... Ku memu zaskoczeniu zauważyłem, że po dobrych dwóch tygodniach Ani nieobecności wciąż funkcjonuję, sprzątam i zmywam po sobie, obiady sobie gotuję... Odpowiedziałem więc, że „dają radę”, że „wróciłem z pracy i ugotowałam obiad”. Ech to przejęzyczenie gramatyczne, już chciałem sprostować i nagle poczułem lekki impuls w sobie: „nie, to nie jest przejęzyczenie”.

Siakti jest we mnie i mi pomaga. Czyni to z czystej miłości. To „przejęzyczenie” to Jej list miłości dla mnie. Dlatego z rozczuleniem wspominam to wydarzenie niemal codziennie to śmiejąc się z tego, to kontemplując je. Siakti, Bóg/Bogini w formie Lality Siakti z powodu mej nieustannej codziennej miłosnej adoracji zamieszkał/zamieszkała we mnie. Tak, że mogę z Nim/Nią rozmawiać, dzielić myśli, a co najważniejsze, dzielić wszelkie uczucia i bezmiar miłości. Wspólnie w świecie uczuć istniejąc. To uczucia czynią Niebo, nie myśli. Myśli to za mało dla uczynienia Nieba. To podstawowy błąd filozofów.

O czymś podobnym mówi Śri Vasantha Sai. Swamidżi, Bóg w formie Bhagawana Sai zamieszkał w niej. To wszystko stało się z powodu jej nieustającej tęsknoty za Bhagawanem. Miłość przyciąga Boga. Ale nieustająca, niezachwiana, niezmiennie adorująca czuła miłość czyni Boga i wielbiciela sobie tak bliskimi, tak intymnymi, tak za sobą razem i zarazem nieustannie aż w każdym oddechu ze sobą, że tak bliską relację można nazwać już tylko Boskim Małżeństwem .„Madhura bhava bhakti” tak się ta droga nazywa. Nie da się wcisnąć tak intensywnej relacji w kategorie typu okazjonalnie proszący wielbiciel – czasem łaskawy Bóg. Mistycyzm czystej słodyczy umiłowania Boga, to kosmiczna odległość od religijnej duchowości i nawet raczej w niczym niepodobny.

Och, Bóg jest całkiem poznawalny i bliski człowiekowi, lecz narzędziem poznania Boga jest miłość, żarliwa, czysta i oddana miłość.

Hmm..., tak..., to „przejęzyczenie” a zarazem nie-przejęzyczenie przyprowadza mnie codziennie do tego typu słodkich myśli, które uwalniają tyleż pięknych uczuć. Boska lila. Ot: „Siakti się mną opiekuje”. Jakże proste zdanie, jakże prosta myśl. Dla mnie jednak całe Niebiosa Miłości są w tym zawarte, ocean tęsknoty i rzeki przelanych łez. W istocie mistyczna relacja wielbiciela i Boga wymyka się wszelkim ziemskim relacjom i opisom. To tylko dalekie porównania dla jakiegoś przybliżenia. Z kolei przejawiając te boskie uczucia osadzone w ziemskiej relacji sprawia, że te relacje są podnoszone do boskich wyżyn, uświęcają życie i inspirują całe otoczenie.

Na me dzisiejsze urodzinki, a zarazem 100-lecie Fatimy, spełniającego życia z Bogiem Wam wszystkim z całego serca życzę.

Swami P. SaiSiwa

sobota, 18 marca 2017

Oto Siakti - wiersz

Wiersz - 2017.03.18

Oto Siakti


Z doskonałości Uwielbienia
Z bezforemności Doskonałej

     W doskonałej odpowiedzi
     W sercu Sadasiwy

Siakti się Ujawniła
Na Lotosowym Tronie...

     Złote światło Mądrości
     Doskonałego spełnienia!

Swami P. SaiSiwa