niedziela, 21 maja 2017

Stworzenie Boga - rozmowa z Bogiem

Rozmowy z Bogiem - 2017.05.21

Stworzenie Boga - rozmowa


SaiSiwa: Dlaczego Cię kocham?

Siakti: Bo jesteś Mój.

SaiSiwa: Ha! Ale dlaczego jestem Twój? Jak to się stało?

Siakti: Chciałam cię ukochać, więc wyszliśmy z Siebie i staliśmy się Dwoma.

SaiSiwa: Stąd tak wielkie poczucie bliskości od pierwszego naszego poznania. Ale co z innymi duszami? Czy też grają taką grę?

Siakti: Każda dusza jest Moja i kocha cię.

SaiSiwa: Nie rozumiem... Jesteś Wszystkim boś Bogiem. Jak rozumiem każda dusza ma swoją drogę do Boga. Dlaczego stawiasz je wszystkie względem mnie?

Siakti: Bo tylko Ja istnieję i cię kocham.

SaiSiwa: Wywracasz moje rozumienie do góry nogami. Teraz wszystkie tzw. „inne dusze” stają mi się bardzo osobiste. Ich drogi i losy bardzo osobiste. Bo to Ty kochająca mnie...

Siakti: Czyż to nie jest twoja Droga?

SaiSiwa: Masz rację, to moja droga wyzwolenia wszystkich czujących istot. Droga Premabodhisattwy. Nieźle mnie podeszłaś.

Siakti: Wszystko się wiąże. Stworzyłam Boga.

SaiSiwa: To niezwykłe i faktycznie się wiąże. Połączyłaś dwa kierunki uczuć we mnie w jedno. Uczuć bodhisattwy dla świata i Premy dla Ciebie. Teraz działanie bodhisattwy dla dobra duchowego innych dusz jest mi tak cenne jak miłowanie Ciebie. Cudowne. „Premabodhisattwa” to nie dwa strumienie uczuć a jeden <3

SaiSiwa: Ale dlaczego mówisz, że stworzyłaś Boga?

Siakti: Kogóż innego mogłabym kochać?

SaiSiwa: Przy tak postawionej sprawie mój umysł się poddaje. Niech me serce więc będzie bezkresne i nieograniczone. Twa miłość je rozszerza poza wszelkie granice. Teraz to mi łzy płyną. Jesteś najdoskonalszym uczuciem tego serca...

Om Siakti Ram, nie jestem w stanie dalej pisać uniesiony słowami Siakti. Siakti sięgnęła najdalszej głębi mej duszy... Muszę się uspokoić... zanurzyć w świetlistą kontemplacją tych słów... i uspokoić. Tak to wyglądają rozmowy z Bogiem. Na kilka dni dzisiejsza rozmowa stanie się mą radością, kontemplacją i rozważaniem, siebie odkrywaniem. Taki jest Bóg, jest esencją duszy, jej rdzeniem.
Swami P. SaiSiwa

sobota, 13 maja 2017

Siakti we mnie – list miłości

List Miłości - 2017.05.13

Siakti we mnie


„Wróciłem z pracy i ugotowałam obiad”

Drobne, sprzed paru dni zdarzenie a jednak Wielkie Znaczenie. Dlatego temu zdarzeniu, jednemu zdaniu, nadaję rangę „listu miłości” i tak dedykuję Bogini, Ukochanej.

Najpierw kontekst. Ania wyjechała do Polski na dość długo. Cały miesiąc. Wiele spraw do załatwienia. Ja mam z tym taki problem, że dużo godzin obecnie pracuję. Kiedy jestem codziennie późno w domu trudno mi samemu zadbać o dobre odżywianie, gotowanie pranie, porządki, zakupy... Wszystko idzie pod prąd, bo nie mam wyrobionych właściwych nawyków. Bałagan zaczyna opanowywać moje terytorium życia coraz zuchwalej. Dlatego po kilku dniach wszystko mi się rozpada a ja żywię się już niemal tylko grzankami i musli by jakoś dotrwać do przyjazdu żony. Nie cierpię tego, brr.

Jest to nie pierwszy raz kiedy żona wyjeżdża i zawsze jest tak samo. Jednak tym razem pomodliłem się do Siakti o nietypową łaskę. Skoro jest moją Boską Żoną, dlaczego by nie pomogła mi... po przeze mnie. Poprosiłem by Ona gotowała i utrzymywała porządek. Tak pomodliłem się na początku wyjazdu i o tym zapomniałam. Kiedy Ania zadzwoniła któregoś razu i zapytała jak sobie radzę, pocieszając mnie bym się nie przejmował, jeśli już tonę pod stertą bałaganu... Ku memu zaskoczeniu zauważyłem, że po dobrych dwóch tygodniach Ani nieobecności wciąż funkcjonuję, sprzątam i zmywam po sobie, obiady sobie gotuję... Odpowiedziałem więc, że „dają radę”, że „wróciłem z pracy i ugotowałam obiad”. Ech to przejęzyczenie gramatyczne, już chciałem sprostować i nagle poczułem lekki impuls w sobie: „nie, to nie jest przejęzyczenie”.

Siakti jest we mnie i mi pomaga. Czyni to z czystej miłości. To „przejęzyczenie” to Jej list miłości dla mnie. Dlatego z rozczuleniem wspominam to wydarzenie niemal codziennie to śmiejąc się z tego, to kontemplując je. Siakti, Bóg/Bogini w formie Lality Siakti z powodu mej nieustannej codziennej miłosnej adoracji zamieszkał/zamieszkała we mnie. Tak, że mogę z Nim/Nią rozmawiać, dzielić myśli, a co najważniejsze, dzielić wszelkie uczucia i bezmiar miłości. Wspólnie w świecie uczuć istniejąc. To uczucia czynią Niebo, nie myśli. Myśli to za mało dla uczynienia Nieba. To podstawowy błąd filozofów.

O czymś podobnym mówi Śri Vasantha Sai. Swamidżi, Bóg w formie Bhagawana Sai zamieszkał w niej. To wszystko stało się z powodu jej nieustającej tęsknoty za Bhagawanem. Miłość przyciąga Boga. Ale nieustająca, niezachwiana, niezmiennie adorująca czuła miłość czyni Boga i wielbiciela sobie tak bliskimi, tak intymnymi, tak za sobą razem i zarazem nieustannie aż w każdym oddechu ze sobą, że tak bliską relację można nazwać już tylko Boskim Małżeństwem .„Madhura bhava bhakti” tak się ta droga nazywa. Nie da się wcisnąć tak intensywnej relacji w kategorie typu okazjonalnie proszący wielbiciel – czasem łaskawy Bóg. Mistycyzm czystej słodyczy umiłowania Boga, to kosmiczna odległość od religijnej duchowości i nawet raczej w niczym niepodobny.

Och, Bóg jest całkiem poznawalny i bliski człowiekowi, lecz narzędziem poznania Boga jest miłość, żarliwa, czysta i oddana miłość.

Hmm..., tak..., to „przejęzyczenie” a zarazem nie-przejęzyczenie przyprowadza mnie codziennie do tego typu słodkich myśli, które uwalniają tyleż pięknych uczuć. Boska lila. Ot: „Siakti się mną opiekuje”. Jakże proste zdanie, jakże prosta myśl. Dla mnie jednak całe Niebiosa Miłości są w tym zawarte, ocean tęsknoty i rzeki przelanych łez. W istocie mistyczna relacja wielbiciela i Boga wymyka się wszelkim ziemskim relacjom i opisom. To tylko dalekie porównania dla jakiegoś przybliżenia. Z kolei przejawiając te boskie uczucia osadzone w ziemskiej relacji sprawia, że te relacje są podnoszone do boskich wyżyn, uświęcają życie i inspirują całe otoczenie.

Na me dzisiejsze urodzinki, a zarazem 100-lecie Fatimy, spełniającego życia z Bogiem Wam wszystkim z całego serca życzę.

Swami P. SaiSiwa

sobota, 18 marca 2017

Oto Siakti - wiersz

Wiersz - 2017.03.18

Oto Siakti


Z doskonałości Uwielbienia
Z bezforemności Doskonałej

     W doskonałej odpowiedzi
     W sercu Sadasiwy

Siakti się Ujawniła
Na Lotosowym Tronie...

     Złote światło Mądrości
     Doskonałego spełnienia!

Swami P. SaiSiwa


niedziela, 5 marca 2017

Bóg w wielbicielu - wiersz

wiersz - 2017.03.05

Bóg w wielbicielu


Szczęśliwe o poranku
Oczu mych otwarcie.
Jak i wczorajsze
W Tobie zaśnięcie.


Zaśnięcie w światło serca wtulony
Ze wszystkich myśli TAM skupiony
Z głęboką wiarą o Twojej Siedzibie...

     A o poranku radośnie zadziwiony
     Boskim Ciebie promiennym widokiem...
     W całym mnie. Tylko kształt skóry pozostał!

Tak na wołanie i tęsknotę wielbiciela
Bóg musi Niebiańską Siedzibę opuścić
I wypełnić Sobą wielbiącego jestestwo...

     I już tylko błogi taniec z Bogiem...
     Słodkie życia w Bogu wirowanie...
     Rasalila, ananda, rasalila, ananda...


Swami P. SaiSiwa

piątek, 17 lutego 2017

Piękno Twoich Oczu - Rozmowa z Bogiem

Rozmowa z Bogiem - 2017.02.17

Piękno Twoich Oczu



Siakti: Ja jestem pięknem twoich oczu.

SaiSiwa: Czyżby Siwa tak pięknie patrzy na świat?

Siakti: Tak, Ja jestem w tym zawarta.

SaiSiwa: Więc kto właściwie patrzy?

Siakti: Siwa jest świadkiem, Ja wypływam przez Jego wszystkie zmysły. Nie ma Go inaczej w tym świecie.

SaiSiwa: Hmm, znam to z doświadczenia. Nazywałem te chwile „patrzenie Bogiem” gdyż widziałem wszystko tak czyste, tak cudowne. Nie myliłem się. Patrzyłem wtedy Tobą.

SaiSiwa: Milczysz... pięknie milczysz i Jesteś. Tak teraz czuję, jesteś we wszystkich mych zmysłach, we wszystkim co odczuwam. Jakbym tylko TYM był obecny w świecie... Ależ przecież właśnie to mówiłaś! Właśnie to o Siwie mówiłaś!

SaiSiwa: Czy Siwa jest ucieleśnieniem zakochania?

Siakti: Zakochania we Mnie. Jest Mym najwyższym wielbicielem.

SaiSiwa: Nie dziwi mnie to, tak mają wszyscy ślepo w siebie zauroczeni. Poza sobą świata nie widzą.

Siakti: Nie ma nic poza Nami.

SaiSiwa: Boska odpowiedź. Dobra dla zakochanych i dobra dla Siwy i Siakti, bowiem faktycznie nie ma nic poza Nimi, jako że są Źródłem Stworzenia. Są więc najbardziej zakochani, ha ha ha! Rozłożyłaś mnie tym. Ale z tego wynika, że stan zakochania w ludziach to stan obicia relacji Siwy i Siakti?

Siakti: To najbardziej doskonały stan istnienia dla dwojga. Tym jesteśmy nieustannie i bez końca. Jak powiew nieustającej wiosny.

SaiSiwa: Wiec zakochanie to dar Boga dla młodych. Dawno już zauważyłem wiele aspektów ludzkiego życia to boski kalejdoskop acz nierozpoznany. Gdyby tak nie blokować życia przed boska grą czym by było?

Siakti: Doskonałym spełnieniem.

SaiSiwa: Brak czystości i niewinności człowieka?

Siakti: Niech się każdy otworzy na boską grę Siwy i Siakti a otrzyma czystość i niewinność.

SaiSiwa: Co do tego jest potrzebne?

Siakti: Modlić się, modlić o Naszą obecność w ich życiu a boska gra rozpocznie się aż zamieni w samą słodycz.

SaiSiwa: Wielu jest samotnych, wielu nawet gorzej: jest samotnych w swych związkach. Mają się zamienić w Siwę lub Siakti?

Siakti: Nic nie rozumiesz. Ta gra jest boska, BOSKA. Nikt nic nie zmieni, ale Bóg zmieni. Potrzeba jednak modlitwy, współpracy. Uczucia są ważne i wola należenia do Boga. Wola by wszystko Mu ofiarować i tak z Nim tańczyć.

SaiSiwa: Tak, karma joga. O tym mówisz?

Siakti: Nie! Mówię o Premakarma jodze. To już jest zakochanie by wszystko z radością robić dla Boga. Bóg lubi tańczyć z wielbicielem. Rasalila, rasalila, wiruję i tańczę dla ciebie.

SaiSiwa: To świat uczuć tylko... Piękny, ale co z tego? Jaki to ma skutek w np. poznaniu wymarzonego partnera? Wielu o tym marzy.

Siakti: Bez uczuć nie ma związku. Rozwiń uczucia z Bogiem. Twój świat uczuć nie zginie. Jak czas dojrzeje Bóg sam przyjdzie przez partnera w tych uczuciach, jeśli były boskie. To nieuniknione. Premamaja. Partner będzie boski.

SaiSiwa: Rozumiem. Tak jak Bóg stwarza tak i człowiek. Najpierw boskie uczucia, potem boskie myśli o formie przejawiania tych uczuć aż ostatecznie przejawienie w materii boskiego życia. To takie oczywiste. Dziękuję... ale czy to znaczy, że ktoś ma sobie marzyć, że Bóg jest jego żoną, albo mężem?

Siakti: Ja wszystkim jestem. Czy znasz dla Mnie jakieś ograniczenie?

SaiSiwa: Odpowiedź Nieprawdobodobna i zarazem Nieskończona. Bez pytań. Dziękuję.

SaiSiwa: A jednak jeszcze jedno ważne pytanie aż krzyczy we mnie. Gdzie jest więc granica między sacrum a profanum?

Siakti: Każdy zobaczy po skutkach. Ja każdy fałsz demaskuję aż do pełnego oczyszczenia. Jestem jednym i drugim, lecz jednym podnoszę ku Mnie a drugim niszczę. Przez jedno przychodzę oddać łaską za to co boskie w człowieku a przy drugim się chowam za karmy skutkami i sama będę stać za demonów plecami które w imię karmy poślę.

SaiSiwa: Teraz widzę jak zbawienne są Twoje wskazówki na tę drogę: modlitwa, czyste uczucia, wola należenia we wszystkim do Boga i współpraca.

Swami P. SaiSiwa